RSS
wtorek, 18 maja 2010
Swiat kobiet

Mowi sie, ze mezczyzni rzadza swiatem, ale to kobiety rzadza mezczyznami. Takie sterowanie z tylnego siedzenia jednak nie wszystkim kobietom wydaje sie idealnym rozwiazaniem.

Nie martwcie sie, nie jestem wojujaca feministka. Uwazam, ze obecnie kobiety maja w wiekszosci krajow rowne szanse w dostepie do wiekszosci stanowisk i funkcji zycia publicznego, przynajmniej prawnie. Pozostaja kwestie psychologiczne, tego jak jest to odbierane przez spoleczenstwo, ale to wedlug mnie powinno byc akceptowana tak jak jest. W koncu jakies 50% spoleczenstwa to kobiety prawda?

Wezmy pod uwage np. zycie polityczne. Tworzenie parytetow, obowiazkowego procentowego udzialu kobiet w jakims politycznym gremium uwazam za bezsens. W koncu jesli jest mniej kobiet w polityce oznacza to, ze 1) mniej kobiet angazuje sie w zycie polityczne lub 2) w wyborach ludzie sa mniej sklonni wybierac kobiety.

Jakkolwiek by nie bylo to jest wlasnie demokracja.

Jeszcze luzniejsza sprawa sa wedlug mnie kwestie zawodowe. Dla przykladu: informatyka. Nikt nie zabrania dziewczynom konczenia informatyki. I faktycznie na kierunkach informatycznych mozna spotkac kobiety. Ale ich liczba jest niezmiernie mala w porownaniu z mezczyznami. Czy to wynika z tego ze ktos zniecheca kobiety to programowania, wymieniania dyskow twardych, bawienia sie w SEO czy konfigurowania sieci? Niekoniecznie. Po niewiele kobiet ma takie zamilowania.

Ze to jest przyczyna nieobecnosci kobiet w tej branzy widac chociazby kiedy spojrzy sie na kierunki informatyczno-artystyczne, np. grafike komputerowa, gdzie kobiet jest juz procentowo wiecej.

Rownosc? Jak najbardziej. Wolnosc? Jeszcze bardziej.